McLaren znowu się liczy
Napisano 19. kwi, 2009 przez Michał w Aktualności, Po wyścigu, Wypowiedzi
Brytyjski zespół znowu zaczął się liczyć w wyścigu. Obaj kierowcy McLarena walczyli dziś o najwyższe pozycje.
Mimo trudnych warunków zespół nie miał dziś większych problemów. Heikki Kovalainen był 5 a zaraz za nim uplasował się Lewis Hamilton.
Martin Whitmarsh
„Przede wszystkim, chcę z całego serca pogratulować całemu zespołowi Red Bull z okazji pierwszego zwycięstwa w Grand Prix. Sebstian pojechał wspaniały wyścig – dobra robota także ze strony naszego dawnego kolegi, Adriana Neweya. Jeżeli chodzi o nasz zespół, Heikki zdobył zasłużone cztery punkty, za imponującą piątą lokatę. Nie jest łatwo w takich warunkach pojechać bezbłędny wyścig, ale Heikki tego dokonał. Lewis naciskał mocno przez całe popołudnie, a gdy się tak ściga, czasami wyjeżdża się za szeroko lub wpada w poślizg. Lewis tak zrobił, ale tak naprawdę z jego strony także była wspaniała jazda. Nie zamierzaliśmy rywalizować dzisiaj z Red Bullem, czy Brawnami, dlatego zdecydowaliśmy się na strategię jednego postoju. Tor był mokry przez cały wyścig, a jednopostojowa strategia sprawiła iż mieliśmy większe zużycie opon deszczowych niż Ci, którzy jechali na dwa postoje. Niemniej mimo wyzwania jakim było dodatkowe zużycie opon, nasi kierowcy sprostali wyzwaniu. Więc ogólnie zachęcający wynik: dostanie się dwóch bolidów do strefy punktowej, pokazuje że robimy postępy, ale jeszcze więcej ma nadejść, a my pracujemy pełną parą, aby rozwinąć ulepszenia, które pomogą to zrealizować.”
Lewis Hamilton
„Na początku wyścigu było bardzo ciężko jechać. Udało mi się jednak znaleźć dobre tempo i miałem trochę zabawy na pierwszych okrążeniach, ale dość wcześnie zniszczyłem opony. Dzisiaj popełniłem zbyt wiele błędów. Było bardzo ślisko, a moja przednia lewa opona była zużyta na długo przed końcem, mimo to starałem się dać z siebie wszystko. Dzisiejsze popołudnie było sporym problemem, ale jestem zadowolony, że zdobyłem kilka punktów dla zespołu.”
Heikki Kovalainen
„Widoczność była niewiarygodnie słaba- zwłaszcza podczas pierwszych okrążeń, gdy zjechał samochód bezpieczeństwa. Niemniej nasze tempo było dobre, a podczas ostatnich okrążeń wyścigu byłem w stanie zbliżyć się do Rubensa, ale nie wystarczyło to, aby zaatakować. Nasza strategia była odpowiednia: ukończenie wyżej niż na piątej pozycji było dzisiaj niemożliwe i jestem bardzo zadowolony ze zdobycia dobrych czterech punktów bez popełniania błędu, mimo iż było kilka krytycznych momentów!”


Najnowsze komentarze